• Izrael

    Izrael – co trzeba wiedzieć przed wyjazdem?

    Kraj tułaczy z całego świata, liżący rany sprzed ponad pół wieku. Szczycący się najsilniejszą armią świata, znakomitym wywiadem (Mossad) i obowiązkową służbą wojskową bez względu na płeć. Kraj rządzony przez generałów w stanie spoczynku, a w przeszłości m.in. przez charyzmatyczną kobietę, jaką była premier Izraela, Golda Meir (znakomity jej portret do przeczytania w WO (http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,53662,24236816,golda-meir-ona-rzadzila-izraelem.html). Naród piszący w kierunku przeciwnym do pozostałych języków świata. Mały kraj (acz naszpikowany miejscami do zobaczenia) z krótką historią, aczkolwiek bardzo burzliwą. Kraj, który nie z każdym się chętnie spoufala. Wspólna historia dwóch narodów – Polskiego i Żydowskiego, przez wiele lat żyjących obok siebie, bolesne karty historii, po dziś niezabliźnione rany i wciąż toczące się…

  • Norwegia,  Outdoor,  Wojaże

    Fjelheissen i centrum Tromsø

    Drugiego dnia postanowiliśmy wreszcie dotrzeć do Tromsø . Do miasta faktycznie dotarliśmy, jednak czym prędzej się od niego oddaliliśmy i udaliśmy się pod Fjelheissen, czyli linowy fenicular prosto na górę Storsteinen (421 m p.n.m). Gondole zabierają turystów od 11:00 aż do 23:30 (w sezonie zimowym, czyli do 31-ego maja :)). Na taką przyjemność trzeba przygotować jedynie kwotę 180 NOK na przejazdy w obie strony. Jednak my wybraliśmy opcję spacerowania na górę. To właśnie na parkingu pod kolejką, tylko dla naszego komfortu, narzuciliśmy raki, czego świadkiem był skonfundowany do granic zenitu młody taksówkarz przyglądający się nam ze swojego wozu. Po drodze spotkaliśmy grupę przesympatycznych Portugalczyków z Lizbony, który napawali się nietypową…

  • Norwegia,  Outdoor,  Wojaże

    Psie zaprzęgi szczęścia

    Pierwszy dzień w Tromsø zaczęliśmy dosłownie pewną parą. Parą z psich łap… Obudziło nas piękne słońce, lekki mróz za oknem i mokry język Pjokkena… Pjokken to tytułowany senior rasy husky, weteran wyścigów psich zaprzęgów, który na emeryturę został przeniesiony z psiej farmy na domowe pielesze. Pierwszej nocy Pjokken przeżywał dosłownie szok adaptacyjny, jak i znosił szok temperaturowy, leżąc przy kominku i wzdychając za mrozem, śniegiem i całą futrzaną watahą. Dzięki zaproszeniu Natalii wyruszyliśmy na farmę Arctic Adventure Tours, by spędzić tam cały dzień z psami. Ta rodzinna firma organizuje wycieczki psich zaprzęgów (jak i wiele innych atrakcji, takich jak polowanie na zorze) od lat. Codziennie w sezonie zimowym odbywa się…