Mongolia

Podróż do Mongolii na własną rękę: wszystko, co musisz wiedzieć cz.1

Najmniej zaludniony kraj świata. Ojczyzna Czyngis-chana, gdzie tradycyjny styl życia nomadów wciąż jest żywy. Wielu Mongołów nadal prowadzi półkoczowniczy tryb życia, mieszkając w gerach (jurtach) i zajmując się hodowlą koni, owiec, wielbłądów czy jaków. Do tego – ekstremalny, kontynentalny klimat, gwarantujący gorące lato i mroźne zimy. Ogromne przestrzenie, niekończące się stepy, góry, pustynia Gobi, brak dostępu do morza – to wszystko sprawia, że Mongolia to kraj wybierany raczej przez wytrawnych podróżników. Wszystkie wyżej wspomniane czynniki, sprawiają że Mongolia jest wymagająca, surowa nie tylko dla jej mieszkańców, ale i podróżników. 

Kiedy podzieliłam się znajomym wieścią, że wraz z moją przyjaciółką Moniką wybieramy się na ponad trzy tygodnie do Mongolii, budziło to zdziwienie i pytania: „A co wy tam będziecie robić?”. Mój wstęp z pewnością pokazuje, że Mongolia przynajmniej na razie należy do kierunków niszowych. Istnieją biura podróży, które organizują wyjazdy do Mongolii. Jednak większość ich programów ogranicza się do centralnej części kraju. Razem z Moniką postanowiłyśmy wybrać się do Mongolii na własną rękę i na własnej skórze doświadczyłyśmy wszelkich aspektów podróży po Mongolii. Ten kraj nie należy do łatwych destynacji, ale nasz przykład pokazuje, że się da!

Kiedy jechać i na jak długo?

Mongolia to wręcz książkowy przykład klimatu kontynentalnego. Idealnie wpisuje się w jego charakterystykę – panują tu bardzo mroźne zimy (temperatury spadają nawet poniżej -40°C) i gorące, suche (i to jak pieprz) lato. Samo Ułan Bator dzierży sławę najzimniejszej stolicy świata. Jeśli więc nie marzą nam się ekstremalne, zimowe przygody, to zdecydowanie najlepszą porą na odwiedzenie Mongolii jest ich lato – od czerwca do sierpnia, które przypada na sezon turystyczny. Nasz termin podróży wypadł na czerwiec i lipiec. Mimo pełni sezonu na turystów trafiałyśmy sporadycznie. Dobrym pomysłem może być też celowanie na okresy przejściowe tj. maj czy październik. Jest to z pewnością szansa na upolowanie tańszych biletów lotniczych, a temperatury raczej nie będą ekstremalne.

Jeśli interesuje nas przede wszystkim poznawanie kultury mongolskiej, to zdecydowanie trzeba się wybrać na ich największe sportowe wydarzenie, czyli festiwal Naadam w Ułan Bator, który zawsze odbywa na początku lipca. Naadam to dosłownie mongolskie igrzyska, gdzie zawodnicy startują w trzech dyscyplinach – zapasy (bukh), łucznictwo oraz wyścigi konne. Przy czym te ostatnie należą do naprawdę morderczych, gdyż jest to dystans bliższe maratońskich – nawet do 30 km – pokonywane galopem. A jeździec w siodle ma średnio 7 lat. Jest to wydarzenie największej rangi, na które przybywają zawodnicy i publiczność z całego kraju. Naadam w Ułan Bator jest swojego rodzaju wielkim finałem, gdyż aby się tu dostać trzeba najpierw zwyciężyć w swoim ajmaku (regionie). Zwycięzców czeka gloria i chwała, a także wartościowe nagrody! Jest to kluczowy element kultury Mongolii i na pewno warto to zobaczyć. Naadam w Ułan Bator to nie jedyna okazja, by podejrzeć te sportowe emocje i zwyczaje, festiwale Naadam odbywają się też lokalnie, gdyś w końcu wyłonić reprezentantów do stolicy. Z lokalnymi Naadam jest pewien kłopot, gdyż nie bardzo wiadomo kiedy one się odbędą. Społeczność wsi czy miejscowości decyduje o tym z dnia na dzień, a wieść niesie się drogą pantoflową. Także na lokalne Naadam się po prostu trafia!

Jak zacząć przygotowania? – kontakty, grupy facebookowe

Jak już podkreśliłam, Mongolia nie cieszy się dużą popularnością wśród turystów, a infrastruktura i branża turystyczna dopiero się tam rozwija. Tak jak chyba większość podróżników, nasze poszukiwania informacji i kontaktów rozpoczęły się na grupach facebookowych. Te najliczniejsze to ‘’Travel to Mongolia’’ i ‘’Mongolia Travel Hub’’. Obie działają tak jak większość podobnych grup – ogłaszają się tu zarówno podróżnicy, przewodnicy, małe agencje turystyczne, kierowcy itd. Jest to dobre miejsce, by pytać, szukać czy się inspirować. Od zorganizowanych wycieczek po szukanie kompanów podróży. My także tutaj poszukiwałyśmy opcji zarówno na konny rajd, wynajem samochodu czy także ogłosiłyśmy się, że szukamy kompanek podróży do podziału kosztów. Warto zarówno śledzić wątki, jak i się bezpośrednio ogłaszać. Z racji faktu, że wiele z ogłaszających się osób pracujących w turystyce działa często na własną rękę bądź we współpracy z małymi biurami (których nie sposób zweryfikować), należy być na pewno czujnym i ostrożnym przed podjęciem każdej decyzji, żeby uniknąć oszustw, scamu. Mimo czasem trudności z rozmową po angielską, warto pytać, dopytywać o warunki, program wycieczki, co zawiera cena itd. Wyostrzona czujność i intuicja powinna być Waszym największym sprzymierzeńcem.

Planując naszą wyprawę wiedziałyśmy, że naszym priorytetem jest dotarcie do tajgi i pobyt u ludu tsaatan. Potrzebowałyśmy zatem przewodnika, który nam taką drogę zorganizuje. Zainspirowane relacją u @zaczynajacodmarzen, usłyszałyśmy o Zayi, przewodniczce, które umożliwia turystom pobytu w wiosce razem z tsaatan. Jeśli ktoś potrzebowałby kontakt do tej cudownej kobiety, proszę o wiadomość.

Wiza

Jako obywateli RP jesteśmy zwolnieni z obowiązku posiadania wizy przy pobytach nie przekraczających 30 dni. 

Loty

Obecnie z Polski nie ma dostępnych lotów bezpośrednich do Ułan Bator. By dolecieć do ojczyzny Chingis Hana, podróż wymaga przynajmniej jednej przesiadki. Do najczęstszych połączeń należy Lufthansa + MIAT Mongolian Airlines z przesiadką we Frankfurcie, bądź Turkish Airlines z layover w Stambule. My zdecydowałyśmy się na Turkish Airliens i nasze bilety zakupiłyśmy z około 2.5-miesięcznym wyprzedzeniem w cenie około 3700 (czas podróży czerwiec/lipiec 2025). Przeglądając trendy cenowe, stawki na sierpień były już dużo droższe (6-7 tys.). Promocje na loty do Mongolii najczęściej zdarzają się na okresy przejściowe.

Bezpieczeństwo

Mongolia jest krajem stosunkowo bezpiecznym dla podróżujących, a przestępczość wobec obcokrajowców jest uważana za niską. Z pewnością największe ryzyko dotyczy kradzieży kieszonkowych w Ułan Bator. Szczególnie należy być czujnym w dużych skupiskach ludzi, autobusach, centrach handlowych, głównych ulicach centrum,czy targowiskach (tu słynny i często odwiedzany Naran Tuul, zwany też Black Market). Wielu przewodników uczulało nas także, by mieć oku na swoje przedmioty osobiste oraz bagaż Zalecano nam zamykanie swojej gery, by nie stwarzać łatwych okazji. 

Mongolia należy do jednych z najrzadziej zaludnionych krajów świata, często przez wiele godzin nie spotkasz nikogo. Poza Ułan Bator i stolicami prowincji (tzw. ajmaków) dostęp do Internetu oraz sieci komórkowej jest znacznie ograniczony, co może utrudnić ew. wezwanie pomocy. Jednak co zauważyłyśmy, sygnał przeważnie wraca gdy zbliżymy się do jakiejś wioski. Na takie okoliczności może być pomocny telefon satelitarny bądź Starlink. Wiele wypożyczalni aut oferuje pakiet Starlinka.

Zagrożenie ze strony zwierząt także istnieje i to uważać trzeba na psy! Zarówno te bezpańskie, jak i psy pasterskie — są jednym z najpoważniejszych zagrożeń w podróży, często większym niż dzikie zwierzęta, w tym wilki. Mongolskie psy pasterskie nie są zwykle głaskane, socjalizowane ani traktowane jak domowe pupile. Ich głównym zadaniem jest pilnowanie stad i jurt. Są uczone reagowania agresją na intruzów (w tym turystów). Lepiej więc nie zbliżać się do jurty bez zaproszenia! Dodatkowo, w wielu regionach (np. Darkhad Valley) bezpańskie psy łączą się w sfory i to właśnie często takie wataszki są bardzo niebezpieczne. W przeciwieństwie do wilków, nie boją się człowieka.

Zdrowie

Odnośnie profilaktyki, warto upewnić się czy mamy ważne szczepienia przeciw żółtaczce typu A i B, ewentualnie przeciw wściekliźnie oraz tyfus (dur brzuszny), jeśli planujemy wyprawy się w teren, poza szlakiem. Choć na terenie Mongolii, nie grozi nam malaria, za to zdecydowanie warto do bagażu wrzucić repelent, by unikać ugryzienia komarów i much końskich, które chociażby w tajdze zdarzają się rutynowo. By ustrzec się od zatruć pokarmowych, zdecydowanie przyda się butelka z solidnym filtrem, zwłaszcza w terenie. Pod kątem pogodowym, latem trzeba być przygotowanym na upał i bardzo suche powietrze – oprócz filtrów słonecznych, dbania o nawodnienie  mogą przydać się nawilżające krople do oczu czy sól morska do higieny nosa. Wszystkie błony śluzowe wysychają na potęgę! Z racji, że miałyśmy niestety okazję trochę się pochorować i odwiedzić aptekę w samej tajdze, w Tsaaganuur, zdecydowanie polecam przede wszystkim zabrać zapas swoich niezbędnych leków oraz mieć dobrze przygotowaną apteczkę. W Mongolii raczej można się spodziewać brak powszechnie dostępnych zagranicznych lekarstw, co widziałam na własne oczy.

Pieniądze

Podstawowym środkiem płatniczym jest gotówka. Poza Ułan Bator i stolicami ajmaków rzadko dostępne są bankomaty lub banki, w których da się wymienić walutę. W Tsagaan Nuur, gdzie udałyśmy się do placówki banku, niestety bankomatu nie zastałyśmy!. Kartą płatniczą zapłacić można w bardzo wielu miejscach, nawet w sklepiku w maleńkiej wsi. Jednak warto mieć na uwadzę, że gotówka potrafi tu uratować tyłek. Za wycieczki, czy wynajem samochodu płatność przeważnie była do wyboru: gotówka (mongolskie tugriki lub dolary amerykańskie uwaga, raczej te większe nominały i nowe banknoty!!!) bądź przelew przez aplikację Wise.

To dopiero początek naszej mongolskiej opowieści — w kolejnej części serii opowiem o realiach noclegów, transporcie oraz podzielę się szczegółową trasą naszej wyprawy, która być może stanie się dla Was inspiracją. Wyprawa do Mongolii to nie lada wyzwanie, dlatego jeśli macie pytania lub potrzebujecie dodatkowych wskazówek, pozostaję otwarta na kontakt!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *