• Dania

    Poczuj Święta w Ogrodach Tivoli

    Rok temu miałam okazję odwiedzić dwa wyjątkowe europejskie miasta w okresie przedświątecznym – Kopenhagę i Kolonię. To jest właśnie ten moment, by rozbudzić w Was chęć buszowania po świątecznych jarmarkach! W pierwszej odsłonie przybliżę Wam słowem i obrazem magię świąt w kopenhaskim Tivoli!  Ogrody TIVOLI Kopenhagę obrałam sobie jako spontaniczny kierunek na city break poza sezonem. Wybierając się w tym okresie, priorytetem i głównym punktem wypadu było właśnie odwiedzenie ogrodów Tivoli. Tivoli to jeden z najbardziej znanych i najstarszych PARKÓW (też rozrywki, ale nie tylko) w Europie. Wbrew pozorom to miejsce nie tylko sprosta oczekiwaniom najmłodszych, ale fakt jest to genialne miejsce na tzw. quality time z rodziną, przyjaciółmi czy…

  • Sri Lanka

    Ajurweda na Sri Lance – jak to zrobić bezpiecznie?

    Ajurweda, to prastara medycyna indyjska, która zajmuje się zdrowiem fizycznym, psychicznym i duchowym. Dosłownie tłumacząc z sanskrytu jest to po prostu wiedza o życiu. Sri Lanka, jest krajem bardzo blisko związanym z subkontynentem indyjskim, w tym także sztuką i nauką ajurwedy. Tak też na Sri Lance funkcjonują zarówno kliniki ajurwedyjskie, prowadzące terapie schorzeń przewlekłych, jak i salony SPA oraz całe dedykowane resorty oferujące zabiegi dla ciała i duszy. Sri Lanka jest zatem odpowiednim miejscem by doświadczyć ajurwedy. Sama turystyka rozwija się wokół niej. Coraz popularniejsze stają się wyjazdy w celach stricte zdrowotnych. Trzeba mieć jedynie na uwadze, że terapie te wymagają czasu. Wybierając się na Sri Lankę wiedziałam, że chcę…

  • Wojaże

    2021 na (u)wadze, czyli co wyrabiałam podróżniczo

    Rok temu pokusiłam się o podobne zestawienie podróżnicze. Pobudki ku temu były jednak zupełnie inne. Po szczególnym roku 2020, który był pierwszym rokiem pandemii, chciałam Wam pokazać, że mimo wszystko dało się nie usiedzieć. Hic et nunc, postanowiłam przysiąść i prześledzić, co udało mi się zrealizować w 2021 r. Ubiegły rok był dla mnie zupełnie odmienny podróżniczo. Obrałam nowy tory i chciałam sprawdzić, jak się w tym odnajdę. Spójrzmy raz jeszcze, co takiego udało mi się urobić:) Sezon zimowy w Tatrach Początek ubiegłego roku wcale nie zapowiadał jeszcze licznych podróży. Cały styczeń cierpliwe czekałam na przyzwoite warunki w Tatrach i w międzyczasie coś zaczęło ćmić w głowie, by ruszyć gdzieś…

  • Kostaryka

    Jogińsko-surferska wiosko – Santa Teresa

    Dziś pean na cześć Santa Teresy, małej wioski na półwyspie Nicoya. Nie będzie łatwo, ale spróbuje w słowach oddać klimat tego miejsca. Odkąd trafiłam do Kostaryki zewsząd radzono mi, by wybrać się do Santa Teresy. Musisz jechać do Santa Tere! Nie pozostawało mi nic, jak tylko uwzględnić ten punkt na mojej trasie. Śmiało mogę potwierdzić, że jest to miejsce, które się od razu pokocha albo po jednej nocy, spakuje się plecak i ruszy się dalej. Ta niewielka wioska przeżywa dziś swój rozkwit i z pewnością można rzec, że skradła splendor niedalekiej Montezumie, która to wcześniej była uważana za cool miejscówkę. Teraz nastały czasy Santa Tere, które już dziś porównywane jest…

  • Kostaryka

    Jak poruszać się w Kostaryce?

    Kostaryka to nieduży kraj, toteż wydawać by się mogło, że przemieszczanie się po nim nie powinno stanowić problemu. Otóż, nic bardziej mylnego. Na własnej skórze przekonałam się, że przedostanie się z punktu A do B, to czasem niezła łamigłówka! Na własnych doświadczeniach, podpowiem jak zaplanować transport w Kostaryce. Transport publiczny Mój plan pierwotnie miał się opierać na lokalnych autobusach. Na miejscu okazało się, że transport publiczny nie jest wcale tak dobrze zorganizowany. Przekonałam się o tym dobitnie, gdy próbowałam wydostać się z Guanacaste, a dokładnie Tamarindo, w kierunku dalszych punktów na półwyspie Nicoya. Szok i niedowierzanie! Stosunkowo niedużą odległość (niecałe 200 km) mogłam pokonać dwoma autobusami, a i tak nie…

  • Kostaryka

    Co spakować jadąc do Kostaryki?

    Gorąco jak diabli, palmy, plaże. Pakowanie nie powinno przysporzyć kłopotów. Co jednak naprawdę się przyda, co bez problemu znajdziecie na miejscu, a czym nie warto zawracać sobie głowy? Jak spakować się praktycznie i lekko wybierając się do Kostaryki. Podczas mojej miesięcznej podróży po Kostaryce (w porze deszczowej), docierałam w przeróżne regiony i mogę po swojej skórze stwierdzić, co rzeczywiście mi się sprawdziło:) W Kostaryce panuje bardzo wilgotny klimat podrównikowy. Do tego występują tam dwie pory roku – sucha i deszczowa. Słowem klucz przy pakowaniu będzie WILGOTNOŚĆ! Co na pewno się przyda? Szybkoschnące ciuchy Najlepiej sprawdzą się lekkie, przewiewne ubrania, które szybko schną (nawet takie, co odprowadzają wilgoć). Wysoka wilgotność powietrza…

  • GÓRY,  Porady,  Włochy

    Najpiękniejsze ferraty. Jezioro Garda RECENZJA

    W ubiegłym roku na rynku wydawniczym pojawił się mocno oczekiwany przewodnik po ferratach w okolicy jeziora Garda – ,,Najpiękniejsze ferraty. Jezioro Garda’’ autorstwa Poli Kryży oraz Dariusza Woźniczki (wyd. Bezdroża). Tak się złożyło, że w 2020 r. trafiłam nad jezioro Garda, jak również w moje ręce wpadł ów tytuł!  W przewodniku w wyczerpujący sposób opisano 18 najpiękniejszych via ferrat tego regionu. Znajdziecie tam wszystkie niezbędne informacje do zaplanowania wycieczki. Od dokładnych wskazówek dojazdu, podejścia pod ferratę, po szczegółowy opis żelaznej drogi. Każda z ferrat jest też rozpisana na czynniki pierwsze wg skali trudności dzięki pomocnym topo. Pieczołowite opisy i graficzna topo namacalnie oddają, z czym przyjdzie nam się zmierzyć podczas…

  • GÓRY

    Jak trafiłam na zimowy kurs turystyki wysokogórskiej?

    W zeszłym sezonie zimowym moim priorytetem było wreszcie trafić na zimowe szkolenie w Tatrach. Mimo, że sporo górskiego doświadczenia łyknęłam od ówczesnego partnera, chciałam dalej rozwijać umiejętności i zasięgnąć wiedzy u taternickiego profesjonalisty. Zależało mi by się usamodzielnić w górach i zapewnić bezpieczeństwo sobie i partnerowi. Zaczęłam szukać i pytać wśród górskich znajomych o rekomendacje, gdzie pójść. Odpowiadali mi jednogłośnie – tylko Ryba! Wszyscy byli tak zgodni, że pozostało mi tylko rezerwować miejsce. Zadzwoniłam do Ryby i złapałam pierwsze możliwy termin! Już po krótkiej rozmowie, czułam że trafię w dobre ręce. Kurs miał się odbywać się nad Morskim Okiem i miał trwać cztery dni. Dostałam listę niezbędnego sprzętu, program szkolenia…

  • Wojaże

    2020 na (u)wadze, czyli co urobiłam w pandemii?

    Ten rok był szczególny pod wieloma względami. Podróżowanie stało się inne, obarczone ryzykiem, ale nie niemożliwe! Jako zodiakalna waga uwielbiam wrzucać coś na szalki:) W ostatnie dni roku naszło mnie, by przyjrzeć się, co udało mi się zrealizować w tym trudnym dla podróżników roku. Zima Mój 2020 rozpoczął się w drodze:) Już 1. stycznia wsiadłam w pociąg do Zakopanego. Kilka pierwszych dni nowego roku spędziłam nad Morskim Okiem, szkoląc się na kursie zimowej turystyki wysokogórskiej u Ryby. Późniejsze zimowe tygodnie obfitowały w wyjazdy. W lutym wyskoczyłam z Asią w Tatry. Tego samego miesiaca, gdy koronawirus dotarł (oficjalnie) do Europy poleciałam z moimi Ełczankami na południe Włoch. To właśnie w Apulii…

  • GÓRY,  Włochy

    Via ferrata, debiut na żelaznych drogach

    Via ferrata, czyli z włoskiego żelazna droga. To nadal szlak górski, acz ubezpieczony, na którym trudniejsze fragmenty są wsparte liną poręczową do asekuracji. Ferraty chodziły mi po głowie od dobrego roku, miałam naprawdę farta spróbować wkręcić się w to w jednym z najlepszych możliwych miejsc – w północnej części jeziora Garda jest ich po kokardy:)  Ferraty to dobry pomysł dla osób, które być może już trochę nużą trekkingowe wycieczki, a nie do końca czują wspinanie. Odporność na ekspozycję, trochę siły, minimum przeszkolenia, jak się po nich poruszać i można zaczynać nową przygodę. A cała idea polega na tym, że wspinamy się asekurując się za pomocą lonży, czyli w trudnym terenie jesteśmy…