Kostaryka

Jak poruszać się w Kostaryce?

Kostaryka to nieduży kraj, toteż wydawać by się mogło, że przemieszczanie się po nim nie powinno stanowić problemu. Otóż, nic bardziej mylnego. Na własnej skórze przekonałam się, że przedostanie się z punktu A do B, to czasem niezła łamigłówka! Na własnych doświadczeniach, podpowiem jak zaplanować transport w Kostaryce.

Transport publiczny

Mój plan pierwotnie miał się opierać na lokalnych autobusach. Na miejscu okazało się, że transport publiczny nie jest wcale tak dobrze zorganizowany. Przekonałam się o tym dobitnie, gdy próbowałam wydostać się z Guanacaste, a dokładnie Tamarindo, w kierunku dalszych punktów na półwyspie Nicoya. Szok i niedowierzanie! Stosunkowo niedużą odległość (niecałe 200 km) mogłam pokonać dwoma autobusami, a i tak nie dotarłabym do wyznaczonego miejsca bez skorzystania z taksówki na ostatnim odcinku… Wszystko zaczęło się sklejać, gdyż jeden Kostarykanin wyjaśnił mi, że tutaj prawie każdy ma auto, więc lokalne autobusy nie są aż tak im niezbędne. Na szczęście później okazało się, że w rejonie Centralnego Pacyfiku transport lokalny działa już znacznie lepiej. Udało się trochę pojeździć lokalnymi busami:)

Plaża w Manuel Antonio.

W Kostaryce każda droga prowadzi do San Jose, które stanowi główny węzeł komunikacyjny. Co często oznacza, że przemieszczając się po kraju, trudno uniknąć przesiadki w stolicy. Mimo, że San Jose przoduje w ilości połączeń, w mieście nie ma jednego dworca głównego. Kasy biletowe i dworce rozsypane są po całej stolicy. Więksi przewoźnicy mają swoje własne terminale. Dodatkowo, występują dwa rodzaje połączeń: directo (z mniejszą ilością przystanków) i colectivo (mają więcej przystanków i poruszają się dużo wolniej). Za bilety średnio płaciłam około 10$. Rozkłady jazdy busów lubią ulegać zmianom, a już zwłaszcza w pandemii. Rozpiski odjazdów online często nie pokrywały się też z rzeczywistością. Jeśli dysponujecie czasem, lepiej wybrać się dzień wcześniej na dworzec i zaznajomić z aktualnym rozkładem. Na trasach dłuższych niż 4 godziny, zawsze jest postój. Z reguły zapowiadany na kwadrans, w latynoskim życiu wychodzi dobre pół godziny:) Despaacito!

Wszędzie zabierze ciebie shuttle bus

To nie jest tak, że przemieszczać się w Kostaryce transportem zbiorowym jest zawsze trudno. All you need is… money! Kostaryka jako kraj o gospodarce opartej na świetnie rozwiniętej turystyce, oferuje całe siatki linii shuttle busów, które zabiorą Was door to door gdziekolwiek chcecie. Wystawią za to wysoki rachunek. Ceny shuttle busów bywają naprawdę absurdalne. Dla przykładu, aby dostać się z Manuel Antonio do Sierpe (ok. 120 km), skąd wypływa się motorówką do Drake Bay, kierowca prywatnego busa życzył sobie 200 dolarów. Oczywiście cena rozkłada się na pasażerów w busie. Jednak najpierw trzeba tych współtowarzyszy mieć, a podróżując solo nie zawsze się to udaje.

Nie ma jak auto!

Na początku mojej podróży utknęłam w przepięknym rejonie Guanacaste i zaliczyłam lekkie rozczarowanie lokalnymi busami. Zastana rzeczywistość otworzyła mnie się na to, czego w ogóle nie planowałam. Wypożyczyłam auto i ruszyłam dalej w drogę! Cała wydygana, z wielkimi oczami wsiadłam za kółko hyundaia tuscona i ruszyłam w kierunku północnej, górskiej części Kostaryki. Bój się i rób! W ten o to nieplanowany sposób rozeznałam się, jak to się jeździ po kostarykańskich drogach. 

Zgadzam się z poradami przewodników, że wygodniej jeździ się w Kostaryce autem 4×4. Ja wypożyczyłam hyuandai tuscona i bez stresu jeździłam po szutrze i wszelkich górskich drogach. Z polecanych wypożyczalni mogę przytoczyć Budget oraz Thrifty. U mnie padło na Economy, gdyż byłam kompletnie nieprzygotowana – brak karty kredytowej.

Okolice Jaco, w drodze do Quepos.

Za poradą Magdy, która mieszka na stałę w Kostaryce, zainstalowałam aplikację Waze z nawigacją i wcisnęłam gaz:) Z jakością dróg bywa tam różnie, ale na głównych krajowych odcinkach nie ma na co narzekać. Trzeba się liczyć też z tym, że podczas pory deszczowej może się zdarzyć, że jakieś odcinki mogą być nieprzejezdne. Mnie w trakcie majowej baby rainy season nic takiego nie spotkało. Z reguły na drogach krajowych limit prędkości wynosi 60 km/h, na autostradach można rozpędzać się do 120 km/h. Ruch drogowy też żyje despacito:) 

Trzeba pamiętać, aby nigdy nie zostawiać cennych rzeczy w aucie. Kradzieże telefonów, sprzętu z samochodów są niestety na porządku dziennym. Naprawdę szkoda psuć sobie wyjazd. Prowadząc w Kostaryce trzeba uważać także na liczne, nie zawsze dobrze widoczne progi zwalniające (hiszp. muertos) oraz zwierzaki przy drogach. Skunksy, szopy, leniwce, węże itp.

Wynajęcie auta to było świetne posunięcie. Miałam wolność, swobodę, zatrzymywałam się, gdzie chciałam. Jestem ogromnie dumna z tych około 500 km, które wyjeździłam w Kostaryce. Od Tamarindo, przez La Fortune, Monteverde, aż do Manuel Antonio.

W drodze do La Fortuny. W tle widać już jezioro Arenal.
Na Karaibach z kolei ani rusz bez dwóch kółek! Puerto Viejo.
Przeprawa promem do Puntarenas.

Pozostaje jeszcze łódka!

Dobrą strategią jest także korzystanie z boatów, które kursują pomiędzy półwyspem Nicoya a Centralnym Pacyfikiem. Choć może nie jest to najtańsza opcja, ale można przedostać się bardzo szybko i przyjemnie z jednego brzegu na drugi. Speed boat z Santa Teresy bądź Montezumy do Manuel Antonio to koszt minimum 50$. Taka wodna przeprawa trwa około 1.5h. Przy odrobinie szczęścia, podczas rejsu można zaobserwować delfiny, manty czy jak w moim przypadku niedużego rekina. Jedną z firm oferujących owy transport jest Zuma tours.

Speed boat z Jaco do Santa Teresy:)
Przystań w Sierpe. Stamtąd wypływa się w kierunku Drake Bay.

Jeszcze garstka porad

Na koniec pokrótce tylko wspomnę o ostatniej opcji przemieszczania się. Są to loty wewnętrzne (krajowe linie lotnicze Sansa) które mogą również usprawnić wojaże. Z tej opcji, nie zdarzyło mi się skorzystać, choć na pewno byłaby to niezłe przeżycie, gdyż we flocie krajowej latają nieduże samolciki. W Kostaryce działa także Uber, który może się okazać czasem wybawieniem dla lokalnych taksówek.

Mam nadzieję, że moje doświadczenia ułatwią Wam planowanie swojej podróży:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *