Porady

Jak przetrwać w hostelu cz. 3

W trzeciej, ostatniej odsłonie przewodnika przyznam się do swoich nieudanych hostelowych pobytów. Nie zawsze udawało mi się dobrze trafić z wyborem. Na własnej skórze popełniłam parę wpadek, jestem bogatsza o te doświadczenia i dzięki temu mogę podzielić się nimi tutaj.

Hostelowe wtopy

Chciałabym być szczera i autentyczna, także nie wyobrażam sobie pominąć moich hostelowych niewypałów. Jak w życiu, raz się trafi lepiej, innym razem trochę gorzej. Pierwszą lekcję odrobiłam w Madrycie. Tam wraz z Dominikiem i Anką zatrzymaliśmy się w Cats Hostel, który był wszędzie mega rekomendowany. Hostel sam w sobie był przeuroczym miejscem, z pięknym patio, niepowtarzalną atmosferą, i dobrym śniadaniem! Jednak nasz 10-osobowy dorm nie miał ani jednego okna. Nie dość, że w pokoju była mega ciemno, to jeszcze był niezły zaduch! 

Taha Hostel w Shirazie, Iran 2019 r.

Drugą totalną klapą okazał się hostel w Odessie – Homstel Red. Przewertowałam moją historię na booking.com, by odnaleźć jego nazwę, bo wierzcie mi o tym miejscu szybko chciałam zapomnieć. Przygody z tym hostelem zaczęły się jeszcze zanim do niego trafiliśmy, gdyż ten obiekt bardzo ciężko było zlokalizować. Brak oznaczeń, strzałek, nawet przechodni o nim nie słyszeli. Hostel ukryty był w bramie, w podwórzu. Hostel ten był śmiesznie tani (34 zł za łóżku w dormie). Sale były mega ciasne! Ja nie wiedziałam, gdzie mam stanąć, a co dopiero wypakować plecak. Personel był opieszały i mało zaangażowany, sama recepcja i lobby to był ciasny korytarz. Tyle z przestrzeni wspólnej. Mojemu partnerowi zginęła tam też czołówka, chociaż myślę, że po prostu sami ją tam zostawiliśmy, uciekając pospiesznie z tego nieciekawego miejsca.

Fox Hostel, Tibilisi 2016 r.

Na sam koniec cyklu, publikuje listę moich ulubionych i sprawdzonych hosteli, do których sama z ogromną chęcią bym wróciła 🙂 Listę będę sukcesywnie uzupełniać, wraz z kolejnymi podróżami.

Portugalia:

Porto: Garden House Hostel

Lagos: Sol a Sol Hostel

Faro: Casa d’Alagoa

Mołdawia:

Kiszyniów: Amazing Ionika Hostel

Izrael:

Tel Awiw/ Jerozolima: Abraham Hostel

Gruzja:

Tbilisi: Fox Hostel

Iran:

Shiraz: Taha Hostel

Teheran: See you in Iran Hostel

Abrahal Hostel w Tel Avivie, największy hostel w jakim spałam 🙂 Izrael 2018 r.

Tym miłym akcentem kończę serię o hostelach:) Mam nadzieję, że być może ktoś z Was, spróbuje i przy następnej podróży zarezerwuje nocleg w hostelu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *